Wzięłam laptopa i weszłam na stronę mojej szkoły. Muszę zaliczyć test z matmy, koszmar.
-Co to? - dosiadł się do mnie Lou.
-Szkoła online. Muszę zrobić matmę.
-Ooo... Ciekawe. Jestem dobry z matmy - zrobił minę a'la >to<
-Ty? - Spojrzałam na niego ze zdziwieniem. - Serio? Trochę nie wierzę...
-Oj no weeeź. Daj sobie pomóc - zrobił minę szczeniaczka.
-Okeej.
Zrobiłam zadania, podczas gdy Louis ciągle mnie rozśmieszał mówiąc rzeczy typu "0*7=23". Nareszcie skończyłam i przesłałam ponad cztery strony zadań. Niedługo podobno ma być postój. Trzeba będzie kupić coś do jedzenia, bo Nialler w dwóch pierwszych godzinach jazdy opróżnił całą lodówkę plus zjadł wszystkie nasze kanapki na całą podróż.
czwartek, 9 października 2014
niedziela, 5 października 2014
Chapter 1
Kilka miesięcy do wakacji.. Nie mogłam się doczekać, tym bardziej, że jechałam z przyjaciółką do Chorwacji.
Weszłam do swojego pokoju zostawiając plecak przy drzwiach. Włączyłam laptopa i weszłam na ICQ i zalogowałam się. Prześledziłam wzrokiem listę osób online, z którymi kiedykolwiek pisałam i otworzyłam nowe okno. Posprawdzałam portale społecznościowe i zerknęłam na parę blogów z opowiadaniami.
-Aria! Chodź tu na chwilę! - Krzyknęła z dołu moja mama.
-Idę! - Odpowiedziałam i zeszłam na parter. - Słucham?
-Jest pewna sprawa...
-No nie no... Znowu?
-Przepraszam, ale to na prawdę świetna okazja. Będę robiła sesje różnym zespołom.
-Czyli nici z wakacji? - Westchnęłam. - Jak co roku.
-Ale załatwiłam ci pracę. Będziesz moją asystentką. Jak chcesz to będziesz mogła sama sfotografować dwa zespoły.
-Niech będzie. Przynajmniej może coś zarobię... - wróciłam do swojego pokoju.
Zauważyłam, że przyszła do mnie wiadomość.
Weszłam do swojego pokoju zostawiając plecak przy drzwiach. Włączyłam laptopa i weszłam na ICQ i zalogowałam się. Prześledziłam wzrokiem listę osób online, z którymi kiedykolwiek pisałam i otworzyłam nowe okno. Posprawdzałam portale społecznościowe i zerknęłam na parę blogów z opowiadaniami.
-Aria! Chodź tu na chwilę! - Krzyknęła z dołu moja mama.
-Idę! - Odpowiedziałam i zeszłam na parter. - Słucham?
-Jest pewna sprawa...
-No nie no... Znowu?
-Przepraszam, ale to na prawdę świetna okazja. Będę robiła sesje różnym zespołom.
-Czyli nici z wakacji? - Westchnęłam. - Jak co roku.
-Ale załatwiłam ci pracę. Będziesz moją asystentką. Jak chcesz to będziesz mogła sama sfotografować dwa zespoły.
-Niech będzie. Przynajmniej może coś zarobię... - wróciłam do swojego pokoju.
Zauważyłam, że przyszła do mnie wiadomość.
środa, 1 października 2014
Prologue
,,Zawsze trzeba podejmować ryzyko.
Tylko wtedy uda nam się pojąć,
jak wielkim cudem jest życie [...]"
~Paulo Coelho
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)